Artego Hair Fashion Show
24 kwietnia 2010 w Wiśle odbył się pokaz fryzur zorganizowany przez firmę Artego.
Jedną z zaproszonych firm prezentujących najnowsze trendy fryzjerskie, była włoska firma Polverini Parrucchieri.
24 kwietnia 2010 w Wiśle odbył się pokaz fryzur zorganizowany przez firmę Artego.
Jedną z zaproszonych firm prezentujących najnowsze trendy fryzjerskie, była włoska firma Polverini Parrucchieri.
Są takie momenty w życiu człowieka, które zapamięta do końca życia.
Dla mnie taki moment nastąpił gdzieś w 2005 roku. W czasie jednej z kolejnych imprez Gliwicjusza, prezentację okrasiłem swoimi zdjęciami. Jan Suchan podszedł do mnie i zapytał „To wszystko były twoje zdjęcia?”, tak, odparłem nieco speszony. „Dobra robota. Gratulacje!”. Te proste żołnierskie słowa znaczyły dla mnie (i nadal znaczą) więcej, niż wyróżnienia, czy słowa uznania ze strony innych fotografów.
Dzieliło nas wszystko – wiek, doświadczenie, gusta, obszar zainteresowań fotograficznych. A jednak przy każdym spotkaniu potrafiliśmy długo rozmawiać o tym, co dla nas było najważniejsze – fotografia. Odszedł wspaniały, ciepły człowiek.
Oto jedne chyba z ostatnich zdjęć jakie mu zrobiono. Zrobione zupełnie przy okazji, w przelocie, bo ciągle nie było czasu, by zrobić mu porządne zdjęcie (co ciągle sobie obiecałem!).
ostatnie zdjęcie datowane na 3. grudnia 2009
Jaś Suchan odszedł 14. grudnia 2009 rano.
Żegnaj.
Dzięki uprzejmości redakcji „Dzień dobry TVN”, miałem dziś możliwość obserwowania i rejestrowania zza kulis przygotowań i transmisji na żywo spotkania z zespołem Feel.
Piwnica Pod Baranami nisko… zjechała… Tym razem aż 320 metrów pod ziemię
Agata Ślazyk, Rafał Jędrzejczyk, Michał Półtorak i Tomasz Kmiecik wprawili publiczność we wspaniały nastrój, balansując między klimatami intymnymi, wręcz erotycznymi, a klimatami rubasznymi i wesołymi.
Znakomity występ aktorów w zabrzańskim muzeum Guido (najniżej położony teatr w Polsce, a może i na świecie – 320 metrów pod poziomem ulicy
Spektakl odbył się 1. marca 2009 roku i przyjęty został gromkimi brawami.
„Dobrze jest kiedy człowiek sprawia, że Bóg w nim śpiewa” Cadyk Elimelech z Leżajska
Koncert „Alef – Tew Project” przeniósł słuchaczy w czasie i przestrzeni. Dźwięki kojarzyły się nie tylko z krakowskich Kazimierzem, ale przenosiły na Bałkany, do Bułgarii i taborów cygańskich. Młodzi muzycy z pasją porywali słuchających i przez dwie godziny wypełniali wspaniałą muzyką Salę Bankietową umieszczoną na głębokości 320 m Zabytkowej Kopalni Guido.
Zespół liczy sobie pięć osób: Marcin Wyrostek, pomysłodawca i twórca zespołu, gra na akordeonie; – Piotr Adamczyk, skrzypce; Andrzej Martinson, klarnet oraz saksofon, Krzysztof Nowakowski, instrumenty perkusyjne i Piotr Zaufal, gitara basowa. Występ zespołu zapowiedziany został przez Dariusza Walerjańskiego, znanego zabrzańskiego historyka, obrońcę zabytków oraz badacza historii Żydów na Górnym Śląsku.
Muzyka klezmerska to najprościej rzecz ujmując – muzyka żydowska. Tworzyli ją w drugiej połowie XVIIIw. wędrowni muzycy początkowo nawiązując do muzyki religijnej, obrzędowej. Grana w czasie różnych obrządków religijnych, np. w czasie ślubów. Z czasem coraz bardziej czerpała z muzyki ludowej danego miejsca w którym znaleźli się muzycy. Po okresie Holocaustu – przeniesiona na grunt amerykański rozwijała się jeszcze bardziej, przenikając się między innymi z jazzem. Dziś muzyka klezmerska nie unika również wpływu folku, rocka, elektroniki, reggae czy hip hopu.
Właśnie to bogactwo i niejednolitość próbowali w czasie koncertu przekazać muzycy Alef Tew Project. Poprzez różnorodność dźwięków (oraz instrumentów) udowodnili, że muzyka klezmerska nie jest jednowymiarowa, lecz pełna zarazem szczęścia jak i nostalgii. Wyraża ona zarazem żydowską tęsknotę za Jerozolimą i radość życia. Czy zespołowi się to udało? Uważam, że tak – liczne brawa w czasie koncertu, którymi nagradzano również partie solowe muzyków oraz podwójne bisy były dowodem na to, że klezmerska muzyka na poziomie porwała i ujęła serca słuchaczy.