Artego Hair Fashion Show

29 kwietnia 2010

24 kwietnia 2010 w Wiśle odbył się pokaz fryzur zorganizowany przez firmę Artego.

Jedną z zaproszonych firm prezentujących najnowsze trendy fryzjerskie, była włoska firma Polverini Parrucchieri.



Odszedł Jan Suchan

14 grudnia 2009

Są takie momenty w życiu człowieka, które zapamięta do końca życia.
Dla mnie taki moment nastąpił gdzieś w 2005 roku. W czasie jednej z kolejnych imprez Gliwicjusza, prezentację okrasiłem swoimi zdjęciami. Jan Suchan podszedł do mnie i zapytał „To wszystko były twoje zdjęcia?”, tak, odparłem nieco speszony. „Dobra robota. Gratulacje!”. Te proste żołnierskie słowa znaczyły dla mnie (i nadal znaczą) więcej, niż wyróżnienia, czy słowa uznania ze strony innych fotografów.

Dzieliło nas wszystko – wiek, doświadczenie, gusta, obszar zainteresowań fotograficznych. A jednak przy każdym spotkaniu potrafiliśmy długo rozmawiać o tym, co dla nas było najważniejsze – fotografia.  Odszedł wspaniały, ciepły człowiek.

Oto jedne chyba z ostatnich zdjęć jakie mu zrobiono. Zrobione zupełnie przy okazji, w przelocie,  bo ciągle nie było czasu, by zrobić mu porządne zdjęcie (co ciągle sobie obiecałem!).

jasiusuchan_zsme_znam_gliwice jasiusuchan_zsme

ostatnie zdjęcie datowane na 3. grudnia 2009

Jaś Suchan odszedł 14. grudnia 2009 rano.

Żegnaj.

Halloween

30 października 2009

Wizaż i stylizacja: Lilianna Krysiak www.lilianna.krysiak.biz

Feel na lotnisku Muchowiec w Katowicach

12 września 2009

Dzięki uprzejmości redakcji „Dzień dobry TVN”, miałem dziś możliwość obserwowania i rejestrowania zza kulis przygotowań i transmisji na żywo spotkania z zespołem Feel.

Kurs wizażu – BIAR BEAUTY

31 lipca 2009

Piwnica pod Baranami gościnnie w kopalni Guido…

22 marca 2009

Piwnica Pod Baranami nisko… zjechała… Tym razem aż 320 metrów pod ziemię :) Agata Ślazyk, Rafał Jędrzejczyk, Michał Półtorak i Tomasz Kmiecik wprawili publiczność we wspaniały nastrój, balansując między klimatami intymnymi, wręcz erotycznymi, a klimatami rubasznymi i wesołymi.

Griga – Teatr Nowy z Krakowa

2 marca 2009
Komentarze są wyłączone

Znakomity występ aktorów w zabrzańskim muzeum Guido (najniżej położony teatr w Polsce, a może i na świecie – 320 metrów pod poziomem ulicy :) Spektakl odbył się 1. marca 2009 roku i przyjęty został gromkimi brawami.

Łaską zbawieni

24 lutego 2009

Koncert Alef-Taw Project w kopalni Guido

24 lutego 2009

„Dobrze jest kiedy człowiek sprawia, że Bóg w nim śpiewa” Cadyk Elimelech z Leżajska

Koncert „Alef – Tew Project” przeniósł słuchaczy w czasie i przestrzeni. Dźwięki kojarzyły się nie tylko z krakowskich Kazimierzem, ale przenosiły na Bałkany, do Bułgarii i taborów cygańskich. Młodzi muzycy z pasją porywali słuchających i przez dwie godziny wypełniali wspaniałą muzyką Salę Bankietową umieszczoną na głębokości 320 m Zabytkowej Kopalni Guido.

Zespół liczy sobie pięć osób: Marcin Wyrostek, pomysłodawca i twórca zespołu, gra na akordeonie; – Piotr Adamczyk, skrzypce; Andrzej Martinson, klarnet oraz saksofon, Krzysztof Nowakowski, instrumenty perkusyjne i Piotr Zaufal, gitara basowa. Występ zespołu zapowiedziany został przez Dariusza Walerjańskiego, znanego zabrzańskiego historyka, obrońcę zabytków oraz badacza historii Żydów na Górnym Śląsku.

Muzyka klezmerska to najprościej rzecz ujmując – muzyka żydowska. Tworzyli ją w drugiej połowie XVIIIw. wędrowni muzycy początkowo nawiązując do muzyki religijnej, obrzędowej. Grana w czasie różnych obrządków religijnych, np. w czasie ślubów. Z czasem coraz bardziej czerpała z muzyki ludowej danego miejsca w którym znaleźli się muzycy. Po okresie Holocaustu – przeniesiona na grunt amerykański rozwijała się jeszcze bardziej, przenikając się między innymi z jazzem. Dziś muzyka klezmerska nie unika również wpływu folku, rocka, elektroniki, reggae czy hip hopu.

Właśnie to bogactwo i niejednolitość próbowali w czasie koncertu przekazać muzycy Alef Tew Project. Poprzez różnorodność dźwięków (oraz instrumentów) udowodnili, że muzyka klezmerska nie jest jednowymiarowa, lecz pełna zarazem szczęścia jak i nostalgii. Wyraża ona zarazem żydowską tęsknotę za Jerozolimą i radość życia. Czy zespołowi się to udało? Uważam, że tak – liczne brawa w czasie koncertu, którymi nagradzano również partie solowe muzyków oraz podwójne bisy były dowodem na to, że klezmerska muzyka na poziomie porwała i ujęła serca słuchaczy.